Jak Ares malował dla Gazety Olsztyńskiej

 

 

     Późnym popołudniem 9-go lipca wybraliśmy się z Aresem do Kortowa na spotkanie z dziennikarzem i fotografką Gazety Olsztyńskiej.
 

1
Fot. B. Szymańska
Ponieważ tego dnia było dosyć upalnie (a wiadomo, że psiaki za taką pogodą nie przepadają), cała akcja rozpoczęła się dopiero kilka minut po 19.00. W całkiem przyjemnych warunkach (nie licząc komarów, które chciały nas zjeść) rozpoczęliśmy tworzenie kolejnego dzieła. Podczas kilkudziesięciominutowej sesji zdjęciowej Ares namalował kolejny obraz. Po zakończeniu pracy artysta jak zwykle był „nieco” zmęczony, a ponieważ godzina była już dosyć późna, słonce zachodziło i zrobiło się chłodno, zostawiłam go w samochodzie gdzie miał możliwość trochę się wyczilować. 
4

Fot. B. Szymańska

2

Fot. B. Szymańska

3

Fot. B. Szymańska

W tym czasie, na pobliskiej ławce, z Mateuszem Przyborowski (autorem artykułu) rozmawialiśmy na temat Aresa, jego malarskiego talentu i pracy z psami. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy po niecałych 10 minutach rozmowę przerwała nam policja, która podjechała do mojego samochodu. Kiedy podeszłam do Panów policjantów, aby dowiedzieć się, o co chodzi, okazało się, że dostali zgłoszenie o psie zamkniętym w samochodzie. Ponieważ moje maleństwo miało zapewnione niemal wszelkie możliwe wygody (w samochodzie ma dużo miejsca, miękki materac, okna otwarte były niemal na szerokość, a w środku stała miska z wodą) panowie policjanci stwierdzili, że przyjechali na darmo i z humorem dodali, że jechali z nadzieją na wybijanie szyb, a tu „niestety” nic z tego nie wyszło ;). Po całkiem miłej rozmowie pożegnaliśmy policjantów i wróciliśmy do „psich” tematów. 
5

Fot. B. Szymańska

art GO2

     Owocem tego, pracowitego wieczoru jest artykuł, który 12 lipca ukazał się w Gazecie Olsztyńskiej. Do obejrzenia TU.
     Dziękuję Mateuszowi Przyborowskiemu za super napisany tekst i Beacie Szymańskiej za piękne zdjęcia.
Ponadto pozdrawiam miłych Panów policjantów, którzy pozytywnie zaskoczyli mnie swoją szybką reakcją i chęcią pomocy zwierzakowi w potrzebie, oraz dobrym humorem, kiedy okazał się, że wszystko jest w porządku. 🙂
PS.: Pamiętajcie, żeby nigdy nie zostawiać psa w samochodzie w upalny dzień, a kiedy jesteście świadkami takiego zdarzenia nie bójcie się reagować. Policjanci nie zalecają wprawdzie samodzielnego wydostawania zwierzęcia z zamknięcia (podobno może się to skończyć długim „ciąganiem” po sądach), ale jak widać możemy liczyć na ich szybka interwencję, jeśli zajdzie taka potrzeba.
6
Fot. B. Szymańska

Zapisz

Nisza dla zwierząt

5 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *