Czym karmić psa…?

DSC_0890

 

W żywieniu psów jest milion opcji i możliwości, a każda prawda na ten temat jest bardziej prawdziwsza od drugiej… ;). Dokładnie tak jak w dietach ludzikach jedni mówią, że coś jest niezbędne, a inni, że ten sam produkt jest wręcz dla ludzkiego organizmu szkodliwy (np. mleko czy produkty zbożowe). Tak samo jest z karmieniem psów. Są zagorzali zwolennicy suchej karmy i są tacy, który mówią, że to sama chemia i jest dla psa szkodliwa.

 

Duża część świeżo upieczonych właścicieli psów idzie do sklepu i kupuje suchą karmę poleconą przez sprzedawcę (często polecają tą najdroższą, co nie znaczy, że będzie to najlepszy wybór dla naszego psa), lub kupują karmę najlepiej rozreklamowaną w TV, co nie jest niestety najlepszym pomysłem.

Od czego więc zacząć? Przede wszystkim należy porozmawiać z hodowcą. Zazwyczaj (zakładając, że jest to dobra hodowla i piesek nie jadł resztek ze stołu) przez pierwsze kilka dni warto kontynuować dietę stosowaną w hodowli. Powinniśmy więc zapytać, co dokładnie jadł nasz piesek, aby przez pierwszych kilka dni stosować jadłospis jak najbardziej zbliżony do tego z hodowli, stopniowo wprowadzać ewentualnie zmiany.  Drastyczna zmian diety (nawet, jeśli jest to zmian z jednej suchej karmy na inną) skutkuje zwykle biegunką, wymiotami, złym samopoczuciem, a co za tym idzie również dodatkowym stresem i spadkiem odporności maluszka.

Niezależnie od tego, czym w hodowli karmiony był piesek dobrze jest przed jego przybyciem do domu poczytać i podowiadywać się w psim środowisku na temat różnych sposób żywienia. Porządne „przestudiowanie” tematu pozwoli nam wybrać sposób żywienia, który da nas (psa i dla właściciela) będzie najlepszy i najbardziej optymalny.

 

Główne nurty w żywieniu psów:

SUCHA KARMA 

Na rynku istnieją setki, a może nawet tysiące gotowych suchych karm dla psów. Są to produkty o bardzo zróżnicowanym składzie, a co za tym idzie również o zróżnicowanej, jakości.

ZALETY:

– łatwość podawani i przechowywania – to niewątpliwa zaleta suchej karmy. Sprawdza się idealni przy tzw. „paleniu miski” – kiedy całą dawkę jedzenia podajemy pieskowi podczas pracy (szkolenia/treningu/socjalizacji).

– zbilansowanie – suche karmy (oczywiście te przyzwoitej jakości) zostały tak zaprojektowane, alby zaspokoić (przynajmniej w teorii) potrzeby żywieniowe psa. Możemy w tej chwili dobrać karmę odpowiednią do wielkość, rasy, wieku i stanu zdrowia pieska, dzięki czemu zwierzę powinno otrzymać, wszystko to, co jest mu potrzebne do prawidłowego wzrostu i rozwoju.

– aspekt ekonomiczny –  karmienie suchą karmą jest stosunkowo niedrogie. Oczywiście jest to bardzo uzależnione od karmy, jaką wybierzemy, ale można znaleźć przyzwoita karmę w naprawdę dobrej cenie. Często nawet może się okazać, że będzie to lepszy wybór dla pieska niż „najdroższa” karma na sklepowej półce. Dlatego dobrze jest w tej sprawie zasięgnąć opinii kogoś doświadczonego (np. hodowców)

– higiena jamy ustnej – jedzenie suchej karmy o odpowiednio dużej granulacji zmniejsza odkładanie kamienia nazębnego (w porównaniu do karmienia jedzeniem gotowanym czy puszkami)

WADY:

– chemia i konserwanty – znaczna część przeciwników suchej karmy uważa, że jest to taki fast-food dla psów – naszpikowany chemią i konserwantami, co nie idzie w parze ze zdrowiem piesków. Czy tak jest w rzeczywistości? Na pewno są na rynku karmy, których stanowczo nie należy podawać zwierzętom i z tym faktem zgodzi się każdy, kto choć trochę zagłębił się w ten temat. Jakie to karmy? Najprościej rzecz ujmując – te najbardziej rozreklamowane i powszechnie dostępne w sklepach spożywczych i marketach. Karma, na widok których pieski w reklamach TV skaczą z radości są naszpikowane chemią, substancjami zapachowymi i smakowymi. Naprawdę, aż dziwne, że zwierzaki które jedzą to regularnie nie świeca ;). Owszem takie karmy są bardzo chętnie przez zwierzaki jedzona, głównie ze względu na polepszacze zapachu i smaku, a często zdarza się, że pieski nimi karmione nie chcą potem jeść niczego innego (uzależniają!)

– mogą podrażniać układ pokarmowy i pęcznieją w żołądku – co może być szczególnie niebezpieczne u ras dużych i olbrzymich z predyspozycjami do skrętu żołądka, oraz dla psów z wrażliwym układem pokarmowym i tych które jedzą bardzo łapczywie. Dlatego często zaleca się moczenie karmy przed podaniem jej psu.

– duża ilość wypełniacza – większość suchych karma oparta jest głównie na skrobiowych wypełniaczach np.: zbożach, kukurydzy, ziemniakach, które często stanowią największy procent ich zawartości. Czytając skład karmy wielu ludzi sugeruje się procentową zawartości białka. Należy jednak pamiętać o tym, że produkty roślinne również zbudowane są z białek, a więc % białka na etykiecie karmy nie pochodzi tylko z mięsa. Producenci suchych karm twierdzą, że wypełniacze są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania psiego organizmu ze względy na zawartość w nich łatwo przyswajanych węglowodanów. Przeciwnicy wskazują na szereg wad obecności skrobi w psiej diecie np.: powoduje znacznie dłuższe zalegania pokarmu w przewodzie pokarmowym, zmienia pH przewodu pokarmowego: począwszy do jamy ustnej – co powoduje np. odkładanie się kamienia nazębnego, w żołądku – utrudnione trawienie i wchłanianie białek, a zalegające w jelitach niestrawione węglowodany fermentują powodują produkcję gazów – znaczy bąków 😉  – w najlepszym wypadku.

– utrudnione wykrycie przyczyn alergii pokarmowych – ze względu na skomplikowany skład karm (chociaż są też karmy hipoalergiczne). Dużo łatwiej wytypować alergen, jeśli wiemy dokładnie, z jakich składników składa się psia dieta.

 

JEDZENIE GOTOWANE

Nie mam tu namyśli absolutnie resztek z ludzkiego stołu! Jedzenie przyrządzane dla ludzi nie nadaje się dla psów – choćby dla tego, że jest przyprawione, co (nawet w małej ilości) może uszkodzić psią wątrobę!

ZALETY

– wiemy dokładnie, co je nasz pies – jest to niewątpliwa zaleta własnoręcznego przygotowywania posiłków. Niby w suchych karmach jest wszystko, co pieskowi potrzebne, …ale tak naprawdę, co tam jest? Żaden z producentów suchej karmy nie podaje dokładnego składu swoje produktu (a większość tylko ogólny skład procentowy tzw. składników analitycznych  – np. opisany wyżej % białka).

– brak konserwantów – Podając psu jedzenie przyrządzone własnoręcznie ze składników z dobrego źródła mamy pewność (na pewno większą niż kupując produkt gotowy), że nie faszerujemy go chemią.

– delikatniejsza dla wrażliwych żołądków – na pewno produkty gotowane (jeśli są przygotowane odpowiednio) są delikatniejsze dla psiego żołądka niż sucha karma – mniej drażniące i nie pęcznieją. Często po różnego rodzaju rewolucjach żołądkowo-jelitowych zaleca się podawanie np. gotowanego ryżu nawet pieskom karmionym regularnie karmą suchą.

WADY

-czasochłonność – Jeśli zdecydujemy się na ten rodzaj diety musimy brać pod uwagę, że gotujemy posiłek typowo pod psa, co nie wątpliwie zajmuje czas. Można wprawdzie przygotować sobie porcje na klaka dni/tygodni i ją zamrozić, ale zawsze musimy w to włożyć więcej pracy niż w nasypanie do miski „psich chrupków”

– bilansowanie – nie jestem zwolennikiem popadania w paranoje, że tylko sucha karma jest w stanie zapewnić psu odpowiednie zbilansowanie dawki pokarmowej (wręcz przeciwnie ;)). Bardzo ważne jest jednak (zwłaszcza u szybko rosnącego szczeniaka), aby dieta zapewniła psu wszystko, co jest niezbędne do jego prawidłowego wzrostu, rozwoju i funkcjonowania. By to osiągnąć trzeb podawać pieskowi jedzenie zróżnicowane (nie tylko samo mięso z ryżem) i w odpowiednich proporcjach, a więc zbilansowane. Jeśli zdecydujemy się na ten rodzaj karmienia na pewno musimy wcześniej trochę poczytać o tym, co możemy psu podać, a co może mu zaszkodzić,  i o tym jaki (przynajmniej miej więcej) dobrać proporcie składników diety (aby niczego w niej nie zabrakło, ani niczego nie było za dużo –  bo nadmiar może być czasem gorszy od niedoboru)

– stosowania suplementów diety – może się okazać, że przy diecie gotowanej niezbędna okaże się dodatkowa suplementacja, zwłaszcza u szybko rosnących szczeniąt ras dużych. Tutaj tez przed podaniem psiakowi suplementów dobrze jest poczytać i przeanalizować, co naprawdę jest potrzebne, ponieważ nadmiar niektórych składników również szkodni! (Właścicielom szczeniąt ras dużych polecam poczytać o tzw. równowadze wapniowo –fosforanowej)

– rzadka kupa – to częsty problem na diecie gotowanej (choć pojawia się, również przy karmach suchy – jest wtedy sygnałem, że powinniśmy zmienić karmę na lepiej przyswajalną da naszego pieska).

BARF – ( Biologically Appropriate Raw Food ) czyli Biologicznie Odpowiednia Dieta Surowa

Zwolennicy BARFa twierdzą, że ponieważ pies jest mięsożercą (co nie jest takie oczywiste biorąc pod uwagę to iż producenci suchej karmy mówią o niezbędnej zawartości wypełniaczy węglowodanowych w diecie), a jego żywienie powinno być w miarę możliwości jak najbardziej zbliżone do tego, co zwierzę jadłoby w naturze. A co, by jadło? Oczywiście głównie mięso, a dokładnie to, co udałoby mu się upolować. Składnikami diety BARF są więc: surowe mięso, mięso z kośćmi (nigdy nie same kości!), podroby, niewielka ilość warzyw i owoców oraz suplementy, które mają głównie na celu zrównoważenie tego, co pies zjadłby w naturze, a czego nie jesteśmy w stanie kupić mu w sklepie.

ZALETY (wg zwolenników niezliczone ilości, a więc w skrócie)

– krótkie zaleganie w przewodzie pokarmowym – nie powoduje przeciążenia, przeładowania i spowolnienia pracy układu pokarmowego,

– szybsze wydajniejsze trawienie i wchłanianie (i małe kupki 😉

– pies ma więcej energii, jest bardziej aktywny,

– znacząca popraw stanu sierść

– częste ustępowanie (lub zapobieganie powstawaniu) różnych dolegliwości np.: alergii pokarmowych, problemów z wątrobą, śledzioną, trzustką

– poprawa umięśnienie (znaczną część pokarmu wykorzystywana jest na wytworzenie masy mięśniowej)

– zdrowe zęby bez kamienia (brak skrobi w diecie – patrz wyżej)

 

WADY (wg przeciwników również niezliczona ilość – choć zwolennicy większość z nich skutecznie obalają)

– wysokie koszty –  podobno jak już ma się wprawę, to koszt żywienia porównywalny jest do dobrej jakości suchej karmy

– czasochłonność – rzucenie psu kawałka mięs z kością zajmuje na pewno mniej czasu niż gotowanie, ale też na pewno nieco więcej niż podanie suchej karmy.

– trudność w zbilansowaniu – po zagłębianiu się w ten temat uważam, że zdecydowanie trudniej prawidłowo ułożyć dietę gotowaną. …a czy sucha karma jest lepiej zbilansowana? Hmmm… przede wszystkim chyba najpierw należy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy pies jest mięsożercą…?  (Istnieją też gotowe mrożone mieszanki. Jest to jednak również kwestia dyskusyjna, bo niestety nie wiemy, jakiego rodzaju i jakiej jakości mięso zwierają)

– przebiałczenie, a więc obciążenie nerek i zatrucie mocznikiem –  tym głównie straszą przeciwnicy BARFA – Zwolennicy BARFa twierdzą natomiast, że dużo bardziej obciążające dla nerek (bo powodujące nadprodukcje mocznika) jest nie ilość, a słaba jakość biała (np. w suchych karmach), którego organizm zwierzęcia nie jest w stanie przyswoić (a wiec – mówiąc obrazowo – musi go wydalić – obciążając tym samym nerki)

– konieczność regularnych badań krwi – tak przy diecie BARF zaleca się raz w roku zrobić psu badani krwi. Ja uznaję to raczej za zaletę niż za wadę. Regularne badanie krwi (nie tylko psów na barfie) może pomóc we wczesnym wykryciu wielu chorób i uratować psu życie. Pies przecież nie powie, że cos go boli i że należałoby pójść do lekarza, żeby to sprawdzić…

– dieta nie dla każdego psa –  jedyne, co wyklucza psa z karmienia tą dietą jest bardzo wrażliwy, wydelikacony układ pokarmowy. Nie chodzi tu o to, że nasz pies jest chiuauką (bo takie maleństwa również radzą sobie z BARFem bez problemu), ma alergie pokarmowe itp. Bardzo wrażliwy w tym wypadku oznacza stan chorobowy tzn. że taki pies w naturze po prostu by nie przeżył. W takim wypadku niezbędne może okazać się podawanie węglowodanowych wypełniaczy, które spowolnią przechodzenie jedzenia przez układ pokarmowy i dadzą mu czas (temu układowi i psu) na trawienie i wchłanianie.

 

**Podkreślam, że nie jestem specjalistą z zakresu żywienia psów. Artykuł jest poglądowy i ma na celu pokazanie przeciętnemu właścicielowi psa szeregu możliwości, z jakimi w tej dziedzinie może się dogłębnie zapoznać docierając już, we własnym zakresie, do odpowiednich specjalistów 🙂

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Nisza dla zwierząt

3 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *